5 z 60 POWODÓW DLACZEGO WARTO BIEGAĆ? – cz. III

Miesiąc  temu rozpoczęłam dla Was cykl wpisów o tym, jakie są zalety biegania; jaki ma ono wpływ na funkcjonowanie w życiu codziennym, poczucie radości i zwiększenie przydatnych umiejętności. Dla mnie jest to wieloletnia pasja, sposób na życie, coś, co absolutnie kocham całym swoim sercem! Dużo ludzi ma uprzedzenia co do tej aktywności fizycznej, a ja chce Wam pokazać jak wiele dobrego niesie ze sobą niekoniecznie trenowanie do maratonu, ale po prostu zwykły jogging.

  1. Bieganie pozwala radzić sobie ze stresem – dla mnie jest to główna metoda radzenia sobie ze stresem, gniewem, złością. Można się wyżyć w sposób ekonomiczny, czyli nie robiący nikomu krzywdy. Często mówię np. „wybiegałam złość”; ciało wówczas rozluźnia się, jak pisałam wcześniej, uwalniają się endorfiny, a zatem redukują one jednocześnie hormon stresu – kortyzol.
  2. Biegać można o każdej porze – zależy to od Ciebie. Kiedy chodzisz np. na zajęcia fitness – musisz dostosować się do dnia i do godziny. Wyjeżdżając na narty również weźmiesz wolne w pracy etc. A wyjść biegać możesz w zasadzie zawsze!
  3. Bieganie sprawia, że poznajemy wspaniałych ludzi – ja jestem w grupie biegowej Night Runners, wcześniej byłam w dwóch innych, ale i na zawodach poznaje się wiele ciekawych osób. To piękne dzielić z kimś pasję do tego samego!
  4. Bieganie zapobiega wielu chorobom – ja np. jestem w grupie ryzyka cukrzycy, bo dużo osób w rodzinie ją ma. Nie będę jednak w żadnym z wpisów się rozpisywać na temat biologii, bo bardziej interesują mnie aspekty psychologiczne.
  5. Bieganie pozwala brać udział w zawodach sportowych – w szkole na zawody jeździli zazwyczaj ci, którzy wybrani byli przez nauczycieli w-f, czyli najlepsi. Na większość biegów np. 5km, 10 km, a nawet maraton może zapisać się każdy. Niektóre zawody ultramaratońskie (czyli powyżej 42,0975m) wymagają natomiast zdobycia punktów w innych biegach, by wziąć w nich udział.

A czy Wy biegacie czy stało się tak, że po podstawówce nie chcieliście mieć nic do czynienia z tym sportem? Zastanawiam jak to jest u Was? A może ktoś planuje zacząć? Czekam na komentarze!

Wpis powstał na bazie cogodzinnych rozmów z G., z którym prowadzimy fanpage promujący zdrowy styl życia Para FiT

Czytaj także:

Czytaj także:
5 Z 60 POWODÓW DLACZEGO WARTO BIEGAĆ? – cz. I
5 Z 60 POWODÓW DLACZEGO WARTO BIEGAĆ? – cz. II
Moja historia biegania
Jak przebiec maraton?

5 Z 60 POWODÓW DLACZEGO WARTO BIEGAĆ? – cz. II

W wielu sytuacjach i rozmowach moje bieganie budzi dużo komentarzy. Najczęściej ludzie mi odpowiadają, że nie lubią biegać lub się do niego zmotywować, a przecież ja też kiedyś nie potrafiłam! W podstawówce i gimnazjum biegania wręcz nienawidziłam. Dopiero w dorosłości włożyłam dużo pracy w to, by zacząć postrzegać bieganie jako coś innego niż zaliczenie na czas odcinka 400 metrów, jak w szkole. Dopiero po latach doświadczeń i wielokrotnego odpuszczania sobie tego sportu, zaczęłam uprawiać go regularnie. Jednak czy ludzie wkładają odpowiednio dużo wysiłku, by przygoda z bieganiem w ich życiu rozpoczęła się? Postaram się Was do tego przekonać, pisząc o zaletach biegania 🙂 Czytaj dalej „5 Z 60 POWODÓW DLACZEGO WARTO BIEGAĆ? – cz. II”

5 z 60 POWODÓW DLACZEGO WARTO BIEGAĆ? – cz. I

Zaczęłam biegać w 2005 roku, co nie oznacza, że od tamtego czasu robię to regularnie. Regularnie biegam i trenuję od zaledwie 3 lat. O tym jak rzucałam latami bieganie i wracałam do niego oraz jak trudno mi było zacząć na dobre pisałam dla Was <TUTAJ>

Dziś mam przyjemność i zaszczyt być ultramaratonką. Z asfaltu prawie całkowicie przeszłam na bieganie w górach i po naturalnych powierzchniach. Chętniej biorę udział w biegach charytatywnych i wraz z narzeczonym jesteśmy ambasadorami Wrocławskiego Biegu Akademickiego. Czytaj dalej „5 z 60 POWODÓW DLACZEGO WARTO BIEGAĆ? – cz. I”

Jak przebiec maraton?

Obalmy mity na temat biegania!

Moja historia biegania sięga już 2005 roku. Jak się to rozwijało, pisałam <TUTAJ>. Cudownie jest być maratończykiem, posiadać do końca życia medal to symbolizujący i wiedzieć, że dokonało się największego w swoim dotychczasowym życiu wyczynu! Takie doświadczenie pozwala pokonywać wiele innych trudności w życiu, musicie mi uwierzyć! 🙂 Podczas biegu i na mecie płakałam wielokrotnie ze szczęścia i w rzeczywistości nie da się opisać tego, co się czuje! Wieloletnie marzenie spełniło się, największe wyzwanie pokonane – dokonałam swoistego cudu! Czytaj dalej „Jak przebiec maraton?”

Moja historia biegania

‚Początki zawsze są trudne’ – mówią niektórzy. Niekiedy tak bardzo zajmują się realizacją teraźniejszych planów, że nie pamiętają tego, jak było kiedyś. A ja sobie myślę, że warto pamiętać trud włożony przez lata w daną dziedzinę. W czerwcu 2015r. przebiegłam pierwszy półmaraton w zawodach. A w szkole zawsze byłam najgorsza z wychowania fizycznego. Jak doszłam do tego punktu i jak rozpoczęła się moja historia z bieganiem?

I  sezon – 2005r. Czytaj dalej „Moja historia biegania”